Tag: recenzja

Do widzenia na dzień dobry

Do widzenia na dzień dobry

Nie chwali się dnia przed zachodem słońca, ale do zachodu już blisko, dlatego postanowiłem napisać kilka słów o 2016 roku, a jest o czym pisać, gdyż działo się naprawdę dużo. Postanowiłem, że podzielę ten wpis na trzy części. Pierwsza z nich dotyczyć będzie muzyki, druga […]

Deftones „Gore” – recenzja

Deftones „Gore” – recenzja

Mój kolega Mateusz zawsze mi powtarzał, bym posłuchał Deftones, gdyż są zupełnie inni niż Linkin Park czy Limp Bizkit. Ja jednak nigdy nie potrafiłem wystarczająco wkręcić się w ich muzykę, a próbowałem wiele razy. Przełom przyszedł po wydaniu „Saturday Night Wrist”, który był pierwszym albumem […]

Recenzja – Dead By Sunrise „Out Of Ashes”

Recenzja – Dead By Sunrise „Out Of Ashes”

Sesja nagraniowa do płyty „Minutes to Midnight” Linkin Park była tak owocna, że Chester postanowił zaopiekować się częścią tego materiału, która jego zdaniem była zbyt mroczna na poczet jego macierzystego zespołu. Piosenki napisane na przestrzeni kilku lat, prze-aranżował i wydał je pod szyldem solowego projektu Dead By Sunrise.

„Minutes To Midnight” powstało w momencie, w którym w życiu Chestera działo się naprawdę wiele – rozwód z żoną, problemy z alkoholem jak i zdrowiem. To wszystko sprawiło, że teksty są przepełnione żalem i smutkiem. (więcej…)

Recenzja – Being As An Ocean „Dear G-d”

Recenzja – Being As An Ocean „Dear G-d”

Kiedy szukałem informacji o zespole często trafiłem na komentarze, że „Dear G-d” jest najlepszy, a nowe albumy nie są już takie fajne. Przygodę z Being As An Ocean zacząłem od „How We Both Wondrously Perish”, potem wsłuchiwałem się w ich najnowszy album zatytułowany po prostu […]

Recenzja – Being As An Ocean „Being As An Ocean”

Recenzja – Being As An Ocean „Being As An Ocean”

Being As An Ocean „Being As An Ocean” to moje największe odkrycie poprzedniego roku. Niemniej jednak, kiedy zaczął się deszcz premier płytowych, album gdzieś mi umknął. Pamiętałem o nowej płycie, ale miałem zaplanowane inne recenzję i wróciłem do niej dopiero pod koniec zeszłego roku. Z racji tego, że […]