Skip to main content
#89 nie lubię poniedziałków - powrót do rzeczywistości

#89 nie lubię poniedziałków – powrót do rzeczywistości

Kilkanaście miesięcy planowania, stresu i nerwów, a wszystko minęło jak jeden dzień. Od czterech dni jestem dopiero w Polsce, powoli wracam do rzeczywistości i niestety jest ciężko. Poprzednia 88 playlista była ostatnim kawalerskim zestawieniem. Od tego czasu minęły trzy tygodnie, a ja nie wiem, kiedy ten czas minął. Na samą myśl o powrocie do pracy […]

Czytaj więcej

#88 nie lubię poniedziałków - ostatnie dni.

#88 nie lubię poniedziałków – ostatnie dni.

Ostatnie kawalerskie dni na horyzoncie i choć wszystko załatwione nadal mnóstwo rzeczy na głowie. W minionym tygodniu wypłynąłem na zupełnie nowe dla mnie horyzonty muzyczne, a dzisiejsze zestawienie to zapis tej podróży. W tym zestawieniu znajdziecie jeden kawałek LemON, który bardzo mnie zaskoczył swoją ostatnią płytą, a zaprezentowała mi ją niedawno moja przyszła żona. W […]

Czytaj więcej

#86 nie lubię poniedziałku - kawa z cytryną

#86 nie lubię poniedziałku – kawa z cytryną

Po świątecznej przerwie wracam z nowym wpisem i nową playlistą pełną nowości. Choć pogoda nas nie rozpieszcza, w ciągu ostatnich kilku dni mieliśmy sporo ciekawych muzycznych premier, a to znak, że wiosna jest już blisko. /PARAMORE/ Od dłuższego czasu zastanawiałem się, kiedy wyjdzie nowa muzyka, gdyż wiedziałem, że pracują nad nią. Jednak nie spodziewałem się […]

Czytaj więcej

#82 nie lubię poniedziałku – bez hamulców

#82 nie lubię poniedziałku – bez hamulców

Pogoda próbowała nas odstraszyć, ale my się nie daliśmy. Choć padało, wiało i droga była daleka, warto było zobaczyć te wszystkie znajome mordki. Brzydgoszcz Jak rozmawiamy o pogodzie to część osób nadal wspomina ulewę w Poznaniu, mróz w Lublinie czy też deszcz w Kielcach. Ciężkie warunki atmosferyczne sprawiają, że każdy z wyjazdów jest wyjątkowy. Miejsca, […]

Czytaj więcej

#81 nie lubię poniedziałku – każdej chwili szkoda

#81 nie lubię poniedziałku – każdej chwili szkoda

Mijający tydzień był dla mnie ciągłą delegacją. Początkowo Kraków, ale po drodze musiałem zjechać do Tychów, by załatwić pewne sprawy związane z weselem. Oczywiście, jak to zwykle ja, coś pochrzaniłem i zamiast zjechać z KRK do KATO, pojechałem do Wrocławia. Kraków Kraków zaowocował świetnym spotkaniem z Glorią i Dominikiem z IgersKraków. Przez kilka godzin rozmawialiśmy […]

Czytaj więcej