Skip to main content
#97 nie lubię poniedziałku - palące słońce

#97 nie lubię poniedziałku – palące słońce

Przedwcześnie obwieściłem, że lato się kończy, gdyż przed nami jeszcze trochę ciepłych dni z palącym słońcem. Nie można jednak zignorować tego, że jesień jest coraz bliżej, a to oznacza, że trzeba zrobić zapasy kawy na zimę. Szukam inspiracji Korzystając z pogody szukam nowych pomysłów na swoje zdjęcia. Jeśli przejrzycie mojego Instagrama zobaczycie, że zmieniłem nieco […]

Czytaj więcej

#96 nie lubię poniedziałku - lato się kończy

#96 nie lubię poniedziałku – lato się kończy

Lato się kończy, a z nim koniec wymówek, dla których nie pisałem postów. Wakacje prawie się kończą i za chwilę wszystko wróci do normalności. Komunikacja miejska będzie jeździć normalnie, a miasto znów zacznie tętnić życiem codziennym. Pogoda dla leniwców Piękna pogoda, brak ciśnienia związanego z weselem (ostatnie dwa lata takie były!) sprawiły, że uzależniłem się […]

Czytaj więcej

#94 nie lubię poniedziałku - hello cold world

#94 nie lubię poniedziałku – hello cold world

Ostatnia playlista „nie lubię poniedziałku” miała tytuł „zabieram się za siebie” i tak też zrobiłem. Jeśli jesteście ciekawi co robię, zapraszam na mojego Instagrama. Szok związany ze śmiercią Chestera Beningtona nie minął, nadal nad tym myślę, lecz nie czytam już tych wszystkich wpisów z tym związanych, gdyż pojawia się coraz więcej sprzecznych informacji. / Każdy […]

Czytaj więcej

Kogo obchodzi jeśli zgaśnie kolejne światło?

Kogo obchodzi jeśli zgaśnie kolejne światło?

Samobójstwo Chestera uderzyło mnie tak mocno, że nie umiem od wczoraj pozbierać myśli. Człowiek, którego od zawsze podziwiałem, który był moim idolem odebrał sobie życie. Dlaczego on to zrobił? Od wczoraj próbuje to zrozumieć, nie daje mi to spokoju. Kilka godzin wcześniej Michał (Szwgier) wysłał link do nowego teledysku, w którym Chester jest po prostu […]

Czytaj więcej

#92 nie lubię poniedziałku - nie liczę godzin i lat.

#92 nie lubię poniedziałku – nie liczę godzin i lat.

Podobnie jak Casey Neistat musiałem wcisnąć pauzę i ogarnąć się w życiu prywatnym by wrócić do pisania. Choć nadal jeszcze brakuje mi energii, po tym wpisie wszystko powinno wrócić do normy. To już ponad miesiąc po ślubie i prawie miesiąc po powrocie do pracy. Mam wrażenie, że z każdym dniem czas leci coraz szybciej, a […]

Czytaj więcej