#92 nie lubię poniedziałku – nie liczę godzin i lat.

#92  nie lubię poniedziałku – nie liczę godzin i lat.

Podobnie jak Casey Neistat musiałem wcisnąć pauzę i ogarnąć się w życiu prywatnym by wrócić do pisania. Choć nadal jeszcze brakuje mi energii, po tym wpisie wszystko powinno wrócić do normy.

To już ponad miesiąc po ślubie i prawie miesiąc po powrocie do pracy. Mam wrażenie, że z każdym dniem czas leci coraz szybciej, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umiem go spowolnić, czy tez zatrzymać.

Nie jestem w stanie napisać za wiele, ostatni tydzień był dla mnie strasznie ciężki i naprawdę cieszę się, że mam go już za sobą.

Poprzednie dwie playlisty nie do końca mi się udały, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ta jest istną petardą