#81 nie lubię poniedziałku – każdej chwili szkoda

#81 nie lubię poniedziałku – każdej chwili szkoda

Mijający tydzień był dla mnie ciągłą delegacją. Początkowo Kraków, ale po drodze musiałem zjechać do Tychów, by załatwić pewne sprawy związane z weselem. Oczywiście, jak to zwykle ja, coś pochrzaniłem i zamiast zjechać z KRK do KATO, pojechałem do Wrocławia.

Kraków

Kraków zaowocował świetnym spotkaniem z Glorią i Dominikiem z IgersKraków. Przez kilka godzin rozmawialiśmy o Instagramie, technologiach i jak zapanować nad światem. Jedno jest pewne, czas pędził wtedy jak szalony. Tych kilka dni z ludźmi, z którymi na co dzień widzę się tylko wirtualnie dało mi tyle energii, że nawet kawy nie musiałem pić.

Nie odmówiłem sobie chwili przyjemności w Green Nero Cafe.

Katowice/ Tychy

Brak MobilePhotoTrip Katowcie przypomina o sobie, za każdym razem, gdy jestem w tym mieście. Choć przyjechałem tylko na trzy dni to i tak było za mało czasu na wszystko. Jednak dzięki pomocy kilku osób udało mi się zrobić kilka ciekawych zdjęć na śląsku.

Za każdym razem, gdy jestem w domu moich przyszłych teściów czas przyśpiesza kilkukrotnie (podobnie jak w Katowicach, zawsze jest go za mało).  Jednak może to dobrze, bo chyba musiałbym poszerzać garnitur ślubny, bo mojej Kasi mama zawsze przygotowuje takie smakołyki, że nie umiem się opanować.

Tyle, taki był poprzedni tydzień. Teraz czas na powrót do rzeczywistości.

(YOUTUBE, TIDAL)



  • Agnieszka

    Doba ma zdecydowanie za mało godzin! 🙂

  • Gloria

    Super było się spotkać na żywo i wspólnie kminić nad podbojem świata 😀
    Do następnego!