Milczenie Owiec "Niepokoje"

Milczenie Owiec “Niepokoje” – recenzja.

Milczenie Owiec po długiej przerwie powraca z nowym albumem! Kiedy usłyszałem, że wracają od razu postanowiłem przypomnieć sobie „Twarze”, ich debiutancki album. Momentalnie cofnąłem się do 2007 roku i pierwszego spotkania z zespołem. Jednak, kiedy włączyłem nowy album w TIDAL pojawił się pewien niedosyt.

Reaktywacja, nowe brzmienie i nowa płyta.

Album „Niepokoje” to nowe brzmienie zespołu. Cieplejsze, słychać w nim mniej inspiracji rockiem z Seattle, a więcej radiowego grania. Ja posunę się nawet dalej i powiem, że brzmienie zespołu przypomina mi dokonania Stone Sour. Chociaż trochę brakuje mi tego młodzieńczego buntu, który słuchać na debiutanckim albumie.

Całość brzmi naprawdę dobrze i profesjonalnie, a brzmienie gitar na tym albumie jest świetne i niezwykle ciekawe. Uwielbiam wszystko to co dzieje się, w utworze „Degradacja”. Najlepszy kawałek z płyty.  Muszę jednak zwrócić uwagę, że cześć utworów poznaliśmy kilkanaście miesięcy temu co sprawia, że odstają one nieco od całości. Myślę, że można było pokusić się o całkowicie świeży materiał.

Teksy

Z nową płytą, miałem nadzieje, że zespół spróbuje inaczej podejść do tekstów. Są one nieco lepsze niż na pierwszej płycie, ale nadal momentami są one dziwne i nie zrozumiałe.

Milczenie Owiec “Niepokoje” – nowy rozdział

„Niepokoje” to zupełnie nowy rozdział w historii zespołu.  Minęło wiele czasu i zespół dokładnie zrozumiał czego chce i to właśnie słychać na płycie. Młodzieńczy gniew został nieco wypolerowany, zniknęły zbędne udziwnienia i kombinacje. Ten krążek to po prostu dobry polski rock. Pomimo tego, że płyta nie przemawia do mnie, to podziwiam za determinacje i siłę do powrotu. Myślę, że to dopiero rozgrzewka przed czymś większym.

Posłuchaj albumu w TIDAL

Rafał Kułakowski

Cześć, Jestem Rafał i jestem uzależniony od muzyki. Początkowo był to blog, w którym opisywałem historie mojej przygody z muzyką. Z czasem jednak to przestało mi wystarczać, gdyż chciałem pisać więcej. Dlatego powstały kolejne cykle, które były z pograniczna muzyki i lifestyle’u.